Kwota wolna od zajęcia komorniczego przy niespłaconej pożyczce

Wśród zajęć komorniczych narosło wiele mitów, które mają na celu postraszenie dłużników i nakłonienie ich tym samym do spłaty zobowiązania. W obawie przed wyolbrzymionymi działaniami egzekutorów, wiele osób ignoruje próby nawiązania kontaktu i tym samym pogarsza swoją sytuację. A przecież nic nie jest aż tak straszne – zwłaszcza, gdy mamy odpowiednia wiedzę.

 

Zaległa pożyczka – co może zająć komornik?

Na samym początku warto wiedzieć, co może zająć komornik podczas egzekucji długu. Podstawowe metody odzyskiwania pieniędzy to:

  • zajęcie mienia,
  • zajęcie poborów,
  • zajęcie środków na koncie.

Zacznijmy od omówienia tego, co jest mieniem. Są to oczywiście rzeczy należące do dłużnika, na przykład sprzęt RTV, smartfon, laptop, aparat fotograficzny, książki, biżuteria, a także samochód. Mieniem są oczywiście nieruchomości: dom, mieszkanie, działka lub lokal komercyjny. Do tej kategorii można również zaliczyć udziały w spółkach oraz należności z tytułu umowy o dzieło lub dzierżawy.

Te zajęcia są jednak ryzykowne, ponieważ komornik musi zorganizować licytację, by mienie zamienić na gotówkę. Mienie dłużnika bardzo rzadko w takiej sprzedaży osiąga swoją rynkową cenę – z reguły są one zaniżone. Egzekutor nie uzyskuje zatem satysfakcjonującej kwoty, a dłużnik traci swój majątek bez pokrycia sumy długu. Samo zabieranie rzeczy z miejsca zamieszkania może być stresujące dla obu stron, a odbierane jako sensacja przez sąsiadów.

Dla dłużnika kompromitujące może być zajęcie poborów. Wówczas o jego problemach finansowych jest poinformowana firma, w której pracuje. Może to niekorzystnie wpłynąć na jego relacje z szefem lub współpracownikami.

Najmniej konfrontacyjne jest zajęcie środków na rachunku rozliczeniowym w banku lub zgromadzonych na lokatach. Tutaj informacje dostaje centrala banku i nie jest ona uwidoczniona dla osób postronnych. Wielu dłużników ukrywa jednak swoje zasoby finansowe poprzez multiplikację kont lub natychmiastowe wypłacanie środków – śledzenie takich działań jest dość skomplikowane i obarczone wieloma formalnościami.

Niespłacona pożyczka, a kwota wolna od zajęcia komorniczego

Nie jest jednak tak, że komornik może zabrać dłużnikowi wszystko i pozbawić go wszelkich pieniędzy i rzeczy – mówią eksperci z chwilowo.pl Zwłaszcza zajęcie tych drugich jest mocno ograniczone. Egzekutor zatem nie może zabrać żywności, leków, niezbędnych sprzętów medycznych, podstawowego wyposażenia mieszkania, zapasu opału, podstawowej odzieży, bielizny pościeli. Nie jest zatem tak, że po wizycie komornika w mieszkaniu zostają tylko gołe ściany.

Więcej zapytań jest jednak o to, ile pieniędzy jest zobowiązany pozostawić dłużnikowi komornik. Prawo bowiem nakazuje, by nie powiększać długu danej osoby, poprzez uniemożliwienie zaspokojenia podstawowych potrzeb: zakupu żywności, leków i uiszczenia rachunków. Ustawodawca wyznaczył, że w sytuacji, w której dłużnik pracuje na etacie, wolna od zajęcia jest kwota 75% najniższego krajowego wynagrodzenia lub jego proporcjonalna część, gdy etat jest niepełny.

Dokładnie taka sama kwota (czyli 75% najniższej pensji z tytułu umowy o pracę) jest wolna od zajęcia, gdy komornik wchodzi na rachunek rozliczeniowy w banku. Limit ten nadawany jest co miesiąc. Rozwiązanie to ma chronić osoby zarabiające w oparciu o umowę zlecenie (brak kwoty wolnej od zajęcie pensji), których źródło dochodu jest rozproszone, a mogłoby być zajęte całkowicie. Częste jest jednak tak, że umowa cywilnoprawna jest pozorna (tzn powinna być zastosowana umowa o pracę), a źródło dochodów tylko jedno. Wówczas dłużnik nie jest należycie chroniony przed całkowitą utratą dochodu – ustawodawcy powinni się jeszcze pochylić nad tymi problemami.

Egzekucja komornicza –  kolejność pokrywania roszczeń

Bardzo ważną, choć często pomijaną, informacją jest to w jakiej kolejności regulowane są składowe długu. Czasem nawet dłużnicy dziwią się, że dokonują spłat, a ich zobowiązanie jest na stałym poziomie. Można wtedy poczuć się przytłoczonym i oszukanym przez urzędników i firmy pożyczkowe.

Wystarczy jednak zdawać sobie sprawę, że najpierw pobierane są opłaty związane z obsługą długu, odsetki karne, a na samym końcu dopiero sama kwota pożyczki. Szczegółowo kolejność wygląda tak:

  • koszty egzekucji komorniczej,
  • koszty postępowania windykacyjnego,
  • koszty monitów,
  • odsetki karne,
  • pożyczona kwota wraz z umownymi kosztami pożyczki.

Jak można się domyślić dług pozostaje na stałym poziomie, ponieważ wpłacając małe kwoty regulujemy tylko koszty dodatkowe. Od pożyczonej kwoty natomiast cały czas naliczane są odsetki karne. Takie nieefektywne spłacanie trwa do momentu, kiedy nie dojdziemy do etapu uregulowania pożyczonej kwoty.

Bardzo ważny jest zatem kontakt z komornikiem lub firmą pożyczkową i uzyskanie informacji, jak będzie wyglądała spłata długu. Im dłużnik jest aktywniejszy i wykazuje większą, popartą działaniem chęć współpracy, tym na większą elastyczność podmiotów odzyskujących pieniądze można liczyć. Takie działanie ustalone z wierzycielem jest nazywane restrukturyzacją długu. Więcej o tym jak wygląda egzekucja komornicza, dowiesz się tutaj.

Zanim zapuka komornik…

Nie należy jednak stracić z oczy tego, że nie musimy czekać aż do czasu egzekucji komorniczej, by być zmobilizowanymi do działania na rzecz rozliczenia się z niespłaconej pożyczki. Pożyczkodawcy stosują wcześniej środki ponaglające, które są nazywane monitami chwilówki. Polegają one na podejmowaniu różnych prób kontaktu i przypomnieniu o tym, że upłynął już termin rozliczenia się ze zobowiązania. Formy monitów są następujące:

  • elektroniczna, czyli sms lub email, pojawia się najszybciej i jest najmniej natarczywa. Jest też najtańsza, opłaty za nia wynoszą od kilku do kilkunastu złotych – przy czym każdy akt komunikacyjny jest liczony osobno!
  • telefoniczna, chodzi oczywiście o rozmowę z pracownikiem firmy i uzyskanie informacji, co się stało, że zobowiązanie nie zostało jeszcze uregulowane. Koszt to od kilku do kilkudziesięciu złotych.
  • listowna, za pośrednictwem Poczty Polskiej wysyłany jest list polecony za poświadczeniem odbioru, to już bardzo formalny sposób przypomnienia o zaległej spłacie; koszt zbliżony do rozmowy telefonicznej.
  • osobista, czyli wizyta terenowa pracownika parabanku, który na miejscu ma stwierdzić, jaka jest sytuacja dłużnika. Opłata za taką wizytę może wynosić nawet ponad sto złotych.

Nie możemy podać niestety ścisłych cen, ponieważ każda firma pożyczkowa ustala własne stawki, które są podane każdorazowo podczas podpisywania umowy. Dodatkowo są one zmienne w czasie i informacje mogłyby szybko stracić na aktualności.

Najważniejsze jest jednak to, że gdyby próby kontaktu były udane i zostałoby osiągnięte porozumienie między pożyczkodawcą a pożyczkobiorcą, to do egzekucji komorniczej wcale by nie musiało dojść. Mniejsza też byłaby całkowita kwota do spłaty. W interesie dłużnika jest zatem szybka reakcja – im szybsza, tym łagodniejsze konsekwencje.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>